• san giovanni degli eremiti
    Palermo i okolice,  SYCYLIA PÓŁNOCNA

    San Giovanni degli Eremiti: tajemniczy ogród w sercu Palermo

    Kościół na meczet i meczet na kościół – tak najzwięźlej przedstawiają się dziejowe transformacje San Giovanni degli Eremiti. Możnaby ten obiekt podać za modelowy przykład jak to kolejne cywilizacje i kultury Sycylii korzystały z dorobku poprzednika a nie niszczyły go. Po co burzyć skoro można wykorzystać do własnych celów. Podobny schemat panował wszędzie – żaden obiekt z listy UNESCO w Palermo nie powstał od zera. Był w mniejszym lub większym stopniu przeróbką. Estetyka arabska została wprawdzie zepchnięta na margines, ale dzięki powiewowi europejskiego romanizmu, powstał niespotykany nigdzie indziej poza Sycylią styl normandzko-arabski. Chwała i splendor z czasem ustąpiły zapomnieniu i zaniedbaniu. Na nasze szczęście, i przede wszystkim mieszkańców stolicy, kościół…

  • Palermo i okolice,  SYCYLIA PÓŁNOCNA

    Co zwiedzić w Palermo: szlak architektury sakralnej

    Palermo nie było w planach w sensie pobytu na dłużej: miałam tylko przesiąść się na inny lot w drodze powrotnej z Pantellerii. Ale, że Pantelleria nie wypaliła, a straszliwie chciałam zobaczyć Cefalu, góry Madonnie i ich urocze miasteczka, więc stolica Sycylii jakoś organicznie sama się wykrystalizowała. Skręcało mnie najpierw wewnętrznie, że nie, że to nie to, że molochy mi nie leżą, że mnie okradną, że zaplączę się gdzieś w gąszczu uliczek i jak to mówią Palermo mnie wciągnie. Ostatecznie spędziłam w Palermo okrągły tydzień i, jak łatwo się domyślić, był to tydzień intensywny i niezapomniany. Jeśli kogoś rajcuje miejskie życie z jego przygniatającą liczbą miejsc wartych zobaczenia, to ma problem!…

  • palermo poza szlakiem
    Palermo i okolice,  SYCYLIA PÓŁNOCNA

    Palermo poza szlakiem: trasa arabsko-normandzka

    Jeśli ktoś powie, że Pałac Normanów z Kaplicą Królewską, katedra, La Mortorana, San Cataldo czy San Giovanni degli Eremiti to najwybitniejsze dzieła architektury i sztuki zdobniczej z okresu arabsko-normandzkiego, będzie miał rację. Tego przepychu i dostojeństwa nic nie zdoła przebić. I oczywiście trzeba je zobaczyć. Tyle, że też trzeba swoje zapłacić i wystać w kolejce. Jednak kontemplowanie sztuki wysokiej nie musi być bolesne. Arabsko-normandzkie Palermo poza szlakiem będzie (prawie) za darmo, równie piękne, a przede wszystkim w atmosferze dużo mniejszej wrzawy i harmidru. Potraktowane nieco szerzej niż tylko pewien styl architektoniczny czy zdobniczy. Skąd na Sycylii Arabowie i Normanowie? Sycylię Arabowie wzięli na tapetę bardzo wcześnie, bo już około VII…

  • co zobaczyć
    Katania i okolice,  SYCYLIA WSCHODNIA,  Syrakuzy i okolice,  Taormina i okolice

    Co zobaczyć na wschodzie Sycylii: 13 pomysłów

    Pytanie wiecznie żywe: co zobaczyć na wschodzie Sycylii? Hmm… Sycylia jest jak studnia – dna nie widać. Im więcej się widziało, tym więcej pozostaje do zobaczenia. W szczególności część wschodnia obfituje w potencjalne cele wycieczek, wypadów a nawet wakacji. Na pewno nie będziecie się nudzić. Oto 13 sugestii. Co zobaczyć na wschodzie Sycylii: Katanię Choć w Katanii trudno zakochać się od pierwszego wejrzenia, drugie co do wielkości miasto Sycylii przyciąga wyjątkową energią i młodzieńczą atmosferą – “Katania, Syrakuzy i Taormina”, wyd. Michelin Pomimo, że jest zazwyczaj miejscem pierwszego kontaktu turystów z Sycylią, wszyscy uciekają z niej tam, gdzie pieprz rośnie. Niesłusznie. Jest dobrym, chociaż przejaskrawionym przykładem Sycylii jako stanu umysłu…

  • neapolis
    SYCYLIA WSCHODNIA,  Syrakuzy i okolice

    Neapolis: park archeologiczny w Syrakuzach

    Czułam wewnętrzny opór przed tym miejscem odkąd mniej więcej rok temu pojawiła się koncepcja odwiedzenia wschodu wyspy. Mam na myśli duży obszar archeologiczny zwany Nowym Miastem (łac. Neapolis) poza centrum turystycznym na Ortygii w Syrakuzach. Jakoś nie przekonywało mnie nawet to Ucho Dionizjusza, takie przecież wielkie, dostojne i można usłyszeć jak ktoś mówi z przeciwległego końca niczym w zakrystii naszej lubelskiej minikatedry. Ale jak to ja, niesamochodowa, uznałam, że lepszej bazy wypadowej niż Syrakuzy nie znajdę. Dodatkowo, z resztą nie pierwszy raz, doznałam inspiracji obrazkowej – dopiero przed samym wyjazdem olśniło mnie, że przecież to, co mnie tak zachwyciło i natchnęło na zdjęciu, niestety leży w tym obleganym przez rozwrzeszczane…

  • noto
    SYCYLIA WSCHODNIA,  Syrakuzy i okolice

    Noto: na surowym korzeniu zbudowane

    Był chłodny styczniowy wieczór kiedy “ziemia zafalowała jak morze w czasie sztormu”. W przeciągu tylko czterech minut w niwecz obróciło się miasto o wielowiekowej tradycji: osada sykulska, jedna z najważniejszych warowni Arabów, “genialne miasto” (tytuł nadany przez króla Ferdynanda III, łac. civitas ingeniosa). Wstrząsy z 9 stycznia roku 1693 (lub 11 – naukowcy sprzeczają się, które miasta regionu dotknęły wstrząsy wstępne, a które zasadnicze) okazały się tak silne (oceniana magnituda to 7.4), że zniszczyły domy, kościoły, klasztory, pałace i zamek normandzki w takim stopniu, że odbudowa była utopią. Jak to się stało, że dzisiaj wszyscy zachwycają się Noto, stolicą sycylijskiego baroku z listy UNESCO skoro nie podjęto się odbudowy, a…

  • syrakuzy
    SYCYLIA WSCHODNIA,  Syrakuzy i okolice

    Katakumby św. Jana: targowisko próżności pod Syrakuzami

    Przeszliśmy z latomi do słynnych katakumb świętego Jana, najpiękniejszych, największych i najlepiej zachowanych, jakie widziałem […]. Jest to całe miasto, z jego dużymi i małymi uliczkami, placami i skrzyżowaniami, wyryte w skale na różnych poziomach i oczywiście wykopane tylko po to, by zakopać, a nie jak w kamieniołomach. […] Widzimy, że te katakumby zostały starannie zbudowane przez długie wieki przez bogatych i wielkich ludzi, którzy mogli zatrudniać dużą liczbę robotników lub niewolników (katakumby św. Jana opisane przez Jean-Pierre Houel’a) Kiedy pani przewodnik opowiadała o typach grobowców, jakie naukowcy rozpoznali wśród oszałamiającej ich liczby kilku tysięcy, przyszła do mnie myśl, że nieistotne teraz czy 2 tysiące lat temu ludzie byli i…

  • pantalica
    SYCYLIA WSCHODNIA,  Syrakuzy i okolice

    Pantalica: wodą, dłutem, dynamitem

    Będzie o tym jak ten skrawek Gór Iblejskich kształtowała nieprzejednana przyroda, niestrudzone ręce człowieka, a nawet kopytka osiołków (no joke!) od czasów, kiedy historia nie była jeszcze historią aż po wiek obecny. Będzie o historiach ludzkich tych wesołych i smutnych, o narodzinach i śmierciach, najeźdźcach i wyswobodzicielach. Słowem spojrzenie racjonalno-emocjonalne na prawdziwy brylant… zespół nekropoli Pantalica. Pantalica: skąd nazwa? Kiedy pierwszy raz natrafiłam na nazwę Pantalica, od razu przyszło mi na myśl to słynne heraklitowskie “Panta rei” i zastanowiło mnie czy jedno ma coś wspólnego z drugim. Poniekąd tak. Tu, w sposób szczególnie dosadny, czuje się na skórze widmo przemijającego czasu. Natomiast suche fakty historyczne mówią, że gdy przybyli w…

  • wyspy liparyjskie
    Wyspy Liparyjskie

    Wyspy Liparyjskie: zamieszkaj w eolskiej zagrodzie

    Wyspy Liparyjskie to punkciki na Morzu Tyrreńskim, które nie spełnią oczekiwań większości – nie ma tam nic, czego potrzebowałby rasowy turysta. Przemierzający ziemię dzielą się na turystów i podróżników, to mój osobisty podział. Turyści na ten przykład szukają długich, szerokich plaż, gdzie można by było rozłożyć ręcznik kąpielowy, wyskoczyć w mokrym kostiumie na małe co nieco do jednego z tysiąca barów, trattori czy restauracji, czy ku końcowi pobytu nabyć drogą kupna coś dla rodziny w sklepie z mniej lub bardziej oryginalnymi towarami. Wyspa Vulcano będzie idealna, ale raczej na zasadzie wyjątku. Salina, jak pozostałe Eolie, jest dla samotnych odkrywców i traperów. Słowem podróżników według powyższego podziału. Dla tych, którzy zamiast…

  • vulcanello
    Wyspy Liparyjskie

    Vulcanello: w cieniu wielkiego brata

    W czasie letniego przesilenia, we wczesnych godzinach porannych dojrzeli płomienie i śnięte ryby na powierzchni. Woda wzburzyła się i spieniła, po czym szybko opadła. Próbowali podpłynąć łodziami, ale czując gorąc i smród uciekali w popłochu. Kilka dni potem na powierzchni pojawiło się błoto, płomienie, dym i popiół, a w końcu skała. Tak w sugestywny sposób Posejdonios z Rodos (140/30-50 r. p.n.e), filozof grecki, powtarzając za Strabionem (VI,2,11) opisuje moment narodzin Vulcanello. Mało kto tam zagląda. Niesłusznie, bo miejsce malownicze i z ciekawą historią.  Fot. 1. Vulcanello ze szlaku na Wielki Krater. W poście: * antyczna relacja “na żywo” jak powstał * historia wulkanu na przestrzeni wieków do czasów obecnych *…