• san giovanni degli eremiti
    Palermo i okolice,  SYCYLIA PÓŁNOCNA

    San Giovanni degli Eremiti: tajemniczy ogród w sercu Palermo

    Kościół na meczet i meczet na kościół – tak najzwięźlej przedstawiają się dziejowe transformacje San Giovanni degli Eremiti. Możnaby ten obiekt podać za modelowy przykład jak to kolejne cywilizacje i kultury Sycylii korzystały z dorobku poprzednika a nie niszczyły go. Po co burzyć skoro można wykorzystać do własnych celów. Podobny schemat panował wszędzie – żaden obiekt z listy UNESCO w Palermo nie powstał od zera. Był w mniejszym lub większym stopniu przeróbką. Estetyka arabska została wprawdzie zepchnięta na margines, ale dzięki powiewowi europejskiego romanizmu, powstał niespotykany nigdzie indziej poza Sycylią styl normandzko-arabski. Chwała i splendor z czasem ustąpiły zapomnieniu i zaniedbaniu. Na nasze szczęście, i przede wszystkim mieszkańców stolicy, kościół…

  • mazara del vallo
    Marsala i okolice,  SYCYLIA ZACHODNIA

    Mazara del Vallo: miasto sześciu “naj”

    Od samego początku coś mi nie grało. Nic się nie zgadzało z tym, co o Mazara del Vallo napisano we wszystkich przeczytanych “renomowanych” przewodnikach. Gdzie ten targ żywcem wyjęty z miast krajów Margrebu ze straganami i charakterystyczną arabską muzyką walącą z odtwarzaczy o którym piszą “tuzy” blogosfery? Gdzie ten wielki port rybacki? Miasto u ujścia rzeki Mazaro do Morza Śródziemnego okazało się zupełnie inne. Senne, puste. OK, szczyt sezonu to nie był, weekend też, ale żeby aż tak? Oczywiście miało to swoje zalety, ale przede wszystkim świadczy niechlubnie o poziomie informacji. Zgadzał się tylko Plac Republiki, “Tańczący Satyr” i ceramika “Hajto”. Mazara del Vallo ma najpiękniejszy plac na zachodzie wyspy…

  • teatro dei pupi
    TRADYCJE

    Teatr marionetek: krew, pot i łzy

    Gdy dworska muzyka ustąpiła niepokojącemu dudnieniu z głośników podnosząc mnie gwałtownie z fotela, a na podłogę spadła ścięta mieczem głowa tryskając sztuczną krwią, pomyślałam “To jakiś żart?”. Ale nie. Okazuje się, że to nieodzowny element świata sycylijskich pupi, w którym “najpierw jest trzęsienie ziemi, a potem napięcie rośnie”. Doświadczyłam tego na własnej skórze mało nie schodząc śmiertelne z zaskoczenia. Płacz pięciolatki z pierwszego rzędu zdecydowanie potwierdził, że przedstawienie to atak na zmysły. Jakby się faktycznie było w centrum zdarzeń. I jak dodawać do tego “te bale takie cudowne, te romanse takie wspaniałe” przestałam się dziwić, że jak takie nudy na budy jak teatr marionetek mogły kiedykolwiek rozpalać tłumy. Od splecionych…

  • strefa archeologiczna solunto
    Palermo i okolice,  SYCYLIA PÓŁNOCNA

    Strefa archeologiczna Solunto: daj się zainspirować

    Współczesnemu turyście trudno zaimponować. Najlepiej żeby było blisko, żeby nie trzeba było iść broń Bóg pod górę i żeby chociaż kilka kolumn wystawało z ziemi. Bądźmy szczerzy – ruiny czegokolwiek to w ogóle jest turystycznie ciężki temat. Trzeba ruszyć wyobraźnią, historia antyczna to nie nasz konik. Nie mamy szczególnych inklinacji, żeby poszerzać horyzonty i przecież każdy do diaska ma prawo spędzać wakacje jak chce i nikomu nic do tego, że ruiny traktujemy per noga. I mamy to co mamy: strefa archeologiczna Solunto mimo, że przeszła ostatnio rewitalizację pozostaje nadal nieznana. Nawet typowe dla greckich miast malownicze położenie na niewiele się zdaje. Trudno niby kogokolwiek winić. Po prostu dzieje nie obeszły…