trekking po sycylii
SYCYLIA ŚRODKOWA

Trekking na Sycylii: Góry Sykańskie

Dawno mam za sobą etap dzikiego pędu przez wyspę: dzisiaj tu, jutro tam, a w międzyczasie legendarne sterczenie na przystankach i zaprzyjaźnianie się z fotelem w autobusie. Może już wiek nie ten, może dorosłam, a może po prostu przyszedł czas w życiu, że lepiej mi w jednym miejscu. Najlepiej na wsi, ale żeby było gdzie pochodzić. Już kilka lat temu padł wybór na Ficuzzę – wydała mi się dobrym miejscem na trekking po Sycylii chociaż brzmi to na wyrost – Sycylii nie sposób zejść podczas jednego urlopu ani nawet kilku. Ale da się podczas jednego tygodnia spenetrować fragment Gór Sykańskich położony około 70 km na południowy-wschód od stolicy. I ja to właśnie zrobiłam, z czego zdaję relację.

Góry Sykańskie…

są przeważnie wapienne a ich krajobraz charakteryzują trawiaste wzgórza, pastwiska, pola uprawne i porosłe lasem wzniesienia powyżej 1000 m wysokości. Przecinają je rzeki Platani, Sosio-Verdura i Frattina-Belice. Administracyjnie jest to teren 12 sycylijskich gmin: Bivona, Burgio, Cammarata, Castronovo di Sicilia, Chiusa Sclafani, Contessa Entellina, Giuliana, Palazzo Adriano, Prizzi, San Giovanni Gemini, Santo Stefano Quisquina i Sambuca di Sicilia. Zawdzięczają swą nazwę starożytnemu ludowi Sycylii. Kiedy Rzymianie mówili o Trinacrii jako o spichlerzu swojego imperium, mieli głównie na myśli właśnie te góry zamieszkane przez Sykanów czyli tereny mniej więcej na południe od dzisiejszej Ficuzzy po Caltanissettę. I zostało tak po dziś – tereny są mocno rolniczo-pasterskie. Pozostałością po dawnych kulturach pasterskich i rolniczych są typowe dla tych obszarów szpiczaste szałasy pokryte słomą służące niegdyś wędrującym pasterzom za schronienie, drewniane domki z dachem belkowym budowane przez osiadłych rolników i tzw. carbonai do wypalania węgla. Urodę krajobrazu Gór Sykańskich doceniła Sycylia w 1986 roku tworząc park krajobrazowy. To nie jest jedyna forma ochrony. Na obszarze Parco dei Monti Sicani jest 7 rezerwatów: Riserva Naturale Orientata Monte Cammarata, Riserva Naturale Orientata Monte Genuardo e Santa Maria del Bosco, Riserva Naturale Orientata Monte Carcaci, Riserva Naturale Orientata Monti di Palazzo Adriano e Valle del Sosio, Riserva Naturale Orientata Bosco della Ficuzza, Rocca Busambra, Bosco del Cappelliere e Gorgo del Drago, Riserva Naturale Integrale Grotta di Sant’Angelo Muxaro, Riserva Naturale Integrale Grotta di Entella.

Logo Parku Krajobrazowego Gór Sykańskich.

Trekking na Sycylii: bazy wypadowe i noclegi

Dobrym pomysłem jest zatrzymanie się w wiosce Ficuzza. To maleńka osada położona wśród lasów na południe od Palermo. Sprawdziłam na sobie: można „wypełnić” sobie lekką ręką tydzień na wędrówki po rezerwacie, sycylijskiej wsi i okolicznych górach i pagórkach. Wyznaczona jest niezliczona liczba szlaków rozciągających się między Godrano, Mezzjuso, Ficuzzą i Corleone.

W Ficuzzy można spać w jednej z kilku agroturystyk lub w jedynym affita camere Al Bosco Ficuzza (bez śniadań, ale można stołować się w pobliskim barze naprzeciw pałacu – podają słodkie śniadania, pizzę, cielęcinę, wołowinę i oczywiście makarony). Dla bardziej wymagających jest restauracja Antica Stanzione di Ficuzza w budynku dworca kolejowego wąskotorówki.

Kilka kilometrów na wschód od Ficuzzy leży Godrano z którego znacznie wygodniej i zdecydowanie bliżej jest do północnej części rezerwatu – niezwykle wilgotnego jak na Sycylię Bosco del Cappelliere. Samo miasteczko jest puste i senne, ale i tak warto zahaczyć o ruiny zamku w pobliskiej Cefala Diana i starych arabskich term. W kwestii wiktu i opierunku wybór jest ograniczony, ale to co jest dostępne powala na kolana zwłaszcza kulinarnie – Agriturismo Gorgo del Drago. Jest to firma rodzinna prowadzona od ponad 30 lat przez Gaspare i Lucię i ich trzech synów z żonami. Tutaj jest po prostu swojsko i smacznie – wszystko od konfitur, przez chleb, po słynne cacciocavallo i pecorino jest domowej roboty. Ich specjalnością jest jednak dziczyzna – nawet nie wiedziałam, że można ją jeść w tylu postaciach i tylu daniach. Prócz noclegów i wyżywienia (śniadania, obiady i kolacje) można umówić się na konną przejażdżkę na jednym z 15 koni Alberto.

Trekking na Sycylii: szlaki

Zwłaszcza obszar między Ficuzzą, Godrano a Mezzojuso to Eldorado dla pasjonatów chodzenia. Jakieś specjalne mapy nie są konieczne – zwykła googlowska i mapy.cz we dwie w zupełności poradzą sobie w nawigacji. Mało jest na Sycylii miejsc z taką kondensacją możliwości jak tu. Jak zwykle oznakowania w terenie szwankują, ale z telefonem w dłoni się nie zgubimy. Infrastruktura w postaci turystycznych zadaszeń, szałasów czy tzw. rifugi jest raczej uboga, natomiast dostępu do wody pitnej nie ma w ogóle (może za wyjątkiem Bosco del Cappelliere). Ekwipunek, niestety, trzeba nosić ze sobą.

Poniżej kilka opcji trekkingów z opisem najistotniejszych atrakcji. Oczywiście wpis nie wyczerpuje tematu, ale na dobry początek poznawania Gór Sykańskich wystarczy.

Mapka ze szlakami dostępna jest w Palazzo Reale di Ficuzza.

Z Ficuzzy do Grotta del Romito

Lekka trasa z centrum Ficuzzy chociaż ostatnie kilkadziesiąt metrów przed Grotą Eremity „zaczynają się schody” przenośnie i dosłownie. Warto się jednak namęczyć, gdyż sama grota jest przepiękna. Dodatkowymi bonusami jest pionowa ściana Busambry i panorama. Jakieś 3/4 trasy biegnie po płaskim.

Stojąc przed trawnikiem pałacowym trzeba skręcić w lewo i dojść do Via del Bosco. Skręcamy w prawo. Po chwili miniemy kapliczkę.

Mijana zaraz po opuszczeniu Ficuzzy kapliczka.

Nieodłącznym elementem krajobrazu będą abbeveratoi, kamienne a là fontanny w kształcie prostokątów wypełnione deszczówką lub z podłączeniem do wodociągu służące jako wodopoje dla bydła.

Idąc cały czas przed siebie w pewnym momencie trasa skręca na zachód i po chwili zaraz przy drodze zobaczymy kaplicę na otwartym powietrzu z ołtarzem, ławkami i lokalnie czczonym krucyfiksem. W święta związane z kultem św. Rozalii odbywają się tutaj msze.

trekking na sycylii
Kościółek na otwartym powietrzu z czczonym przez miejscowych krucyfiksem.

Dochodzimy do punktu, gdzie od głównego szlaku po lewej odbija ścieżka do groty. Po paru minutach delikatnego marszu pod górę wypatrujemy po prawej stronie ścieżki prowadzącej do jeszcze jedno bardzo ciekawego pod względem geologicznym i przyrodniczym miejsca. Jest to mały wąwóz, na którego dnie znajduje się wąska rozpadlina skalna o pochodzeniu tektoniczny. Zachodzi zjawisko gromadzenia się wód żelazistych. Sycylijczycy mówią o tym miejscu po swojemu czyli w dialekcie „acqua ammuciata” czyli „ukryta woda”. Niestety nie miałam szczęścia, gdyż latem 2021 Sycylia to „wyspa jak wulkan gorąca” i co miało wyschnąć dawno wyschło, natomiast otaczającą roślinność świadczy o wyższej niż zwykle wilgotności.

Wracamy do głównej ścieżki i po chwili marszu zobaczymy drewnianą tabliczkę kierującą do Groty Eremity. Idziemy cały czas prosto i bacznie wyglądamy małego gołoborza z charakterystycznym drzewem rosnącym na środku. Kamienistą polankę trzeba niestety pokonać i trzymając się ściany Rocca Busambra dochodzimy do „ostatniej prostej” czyli mniej więcej 70-metrowego podejścia do groty. Najlepiej się sprawdza „tam” na czworakach, „z powrotem” na czterech literach, ale trudy wspinaczki zrekompensuje cień jaskini i widoki.

trekking po sycylii
Niepozorne gołoborze – konieczne do wypatrzenia jeśli chce się wczołgać do Grotta del Romito.

Jesteśmy u celu. Grotta del Romito łączy ze sobą dwie częste na Sycylii legendy jakoby w przeszłości jaskinię zamieszkiwał jakiś pobożny „rumitu” (pustelnik), a corleońska mafia ukryła pod jej dnem skarby. Niemniej jest tutaj wyjątkowo cicho i spokojnie – jedynie z dołu dochodzi świergot ptaków, a przy odrobinie szczęścia usłyszymy jakiegoś latającego drapieżcę. Tutaj dobitnie widać też rozległość rezerwatu (4 tys. hektarów) i jak gęsty jest Bosco della Ficuzza.

Z Ficuzzy do Pulpito del Re

Trasa przyrodniczo-historyczna do tzw. Ambony Króla, a po drodze rzadki przykład terenu bagiennego, monumentalnych rozmiarów sędziwy dąb korkowy i wszechobecna Rocca Busambra. Można śmiało najpierw zrobić trekking do Groty Pustelnika i mijając przy powrocie krucyfiks na skrzyżowaniu wybrać kierunek na Alpe Cucco (schronisko górskie+restauracja). Na ścieżce będzie kilka najpewniej zamkniętych bramek – bynajmniej nie oznacza to zakazu wstępu. Sycylijczycy mają po prostu w zwyczaju wszystko zamykać (zazwyczaj na sznurek). Słowo ostrzeżenia: ogrodzenia a czasem bramki są niekiedy z drutu kolczastego!!! Ten wariant przejścia daje pieszemu posmakować to, co ten kawałek Sycylii ma najlepsze tj. Bosco della Ficuzza, o którym mówi się często jako o „zielonych płucach Sycylii”. Głównie dębowy. Występuje dąb korkowy, dąb ostrolistny i sosna.

Ciężarówka załadowana korą dębu korkowego.

W sercu Bosco della Ficuzza natkniemy się na dwa sztuczne zbiorniki utworzone przez zablokowanie w dwóch miejscach strumienia Rocca d’Elice. Wokół Laghetti Coda di Riccio wykształciła się ciekawa roślinność m.in. brzegi porasta gatunek z rodziny pałkowatych (łac. Tiphae). Znajdują tutaj schronienie żółwie błotne, liczne płazy i niektóre ptaki.

Laghetto Coda di Riccio. Przykład terenu bagiennego na Sycylii. Jest ogrodzone, bo chronione.

W okolicach jeziorek wytężamy wzrok by nie pominąć odbicia na sughero monumentale di Castrateria (łac. Quercus suber). Rozmiar osiągnął iście imponujący, wiek celowany orientacyjnie na 400 lat.

Zaraz za Portella Gramigna (870 m) na wysokości 956 m n.p.m znajduje coś, co lokalnie zwane jest pulpitem/ tronem/ amboną króla Ferdynanda Burbona. Rzekomo Ferdynand siadał na tej skale podczas swych wypraw łowieckich. Niektóre źródła zaznaczają, że jest to jedynie fragment, który dotrwał do naszych czasów. Pewnych wglądów w funkcję owej dziwnej skały dokonał archeolog Antonio Scruderi sugerując iż było to miejsce kultu, być może ołtarz ofiarny.

pulpito del re

Za Pulpito del Re jest jeszcze kilka wychodni skalnych / punktów panoramicznych na Bosco della Ficuzza i Busambrę poczym trasa skręca na zachód a pętelka zamyka się, gdy na powrót widoczne są zabudowania Ficuzzy.

trekking na sycylii

Z Ficuzzy do Bosco del Cappelliere

Długa (łącznie ok. 23 km) i męcząca trasa do północnych krańców rezerwatu – Bosco del Cappelliere biegnąca częściowo śladem zdemontowanej kolei wąskotorowej. Teren jest mocno pagórkowaty – co chwila ostre podejścia i strome zejścia. Czekają nas na trasie pozostałości po torowisku, stare podkłady kolejowe, most, wzmacniania zboczy i tunel kolejowy. Punktem docelowym jest maryjna kapliczka wyrzeźbiona w skale.

Jakieś półwiecze po Ferdynandzie Burbonie, właścicielu Ficuzzy pojawiły się plany skomunikowania jej z Palermo. Najpierw optowano za tramwajem parowym. Kolejka wąskotorowa jednak była bardziej opłacalna. Miała połączyć Palermo z Burgio i przebiegać przez Corleone, Ficuzzę i San Carlo. W 1884 sycylijska spółka kolejowa wyznaczyła podwykonawcę i tak Anglik, Robert Trewhell, budowniczy słynnej Circumetnei rozpoczął prace. Dwa lata później Ficuzza zyskała połączenie ze „światem” i nie była już odległą wioską wśród leśnych ostępów.

W budynku dawnej stacji kolejowej funkcjonuje hotel i restauracja „Antica Stazione di Ficuzza” jednocześnie będąca popularną miejscówką wybieraną przez nowożeńców na przyjęcia ślubne. Peron został oszklony i funkcjonuje jako osobna sala weselna.

Połączenie kolejowe do Ficuzzy służyło do 1959 roku gdy podjęto decyzję o likwidacji całej linii z Palermo-Sant’Erasmo do Burgio. Ślady demontażu można zauważyć nie tylko na stacji (pozostawiono kawałek torów), ale wzdłuż całej ścieżki rowerowo-pieszej którą pociągnięto na pamiątkę istnienia kolejki.

Właśnie na stacji swój początek ma ścieżka. Jest dobrze utrzymana. Tylko w jednym miejscu grunt zapadł się i trzeba uważać. Nie jest to trasa szczególnie widokowa, biegnie raczej naturalnymi wąwozami, niemniej panuje przyjemny półcień i można przenieść się wyobraźnią w czasy świetności kolejki i pooglądać jej ślady.

Tunel Gargioli będzie nielada „atrakcją”, gdy na nasze szczęście znajdzie w nim schronienie jakieś przyjazne stadko. Takie luźne skojarzenie: po tutejszych lasach mafia chowała kradzione bydło.

Tunel Gargioli. Górą biegnie asfaltówka.

Po przejściu przez tunel idziemy kawałek prosto do momentu, gdy zobaczymy po prawej SP26. Trzeba przejść lasem na przełaj do drogi i wrócić się kawałek idąc tym razem nad tunelem. Po lewej mijamy kapliczkę wotywną poświęconą św. Barbarze. SP26 wyznacza granicę między Bosco della Ficuzza a Bosco del Cappelliere.

Bosco del Cappelliere jest zupełnie inny niż ficuzzański. O wiele bardziej wilgotny i co za tym idzie z zupełnie odmiennym poszyciem. Zewsząd rosną dorodne paprocie. Dominują kasztanowce. Całkiem możliwe, że spotkacie dziki.

Odpocząć i odświeżyć można się w mijanym Rifugio del Cappelliere – sam budynek jest wprawdzie zamknięty, na tyłach za to jest cień, stół i krzesła, bieżąca woda, a nawet piec i drewno na opał.

Trudny marszu wynagradza punkt końcowy wycieczki tj. ołtarzyk i wyrzeźbiona w skale kapliczka. Powrót do Ficuzzy tą samą trasą.

Wejście na Rocca Bussambra…

to nie niedzielny spacer, ale przy odrobienie samozaparcia i przygotowaniu do zrobienia. Jest gwarancja mocnych wrażeń i widoków. Opis szlaku w osobnym artykule.

Z Ficuzzy do Gole del Drago

Trasa biegnie fragmentem Itinerarium Rosaliae łączącym dwie jaskinie na (prawie) przeciwległych końcach wyspy, w których według legendy żyła pustelniczka Rosalia, jedna z ulubionych świętych patronów Sycylii, a w szczególności Palermo. Celem wycieczki jest Gole del Drago, kanion wyrzeźbiony przez Fiume Frattina w skalistym podłożu. Większość trasy wiedzie drogami polnymi.

Po drodze towarzyszy nam po lewej łańcuch Rocca Busambra w odcinku zachodnim tj. Alpe Ramusa i Pizzo Argenteria oraz charakterystyczna dla Gór Sykańskich szachownica pól, sadów i pastwisk.

trekking sycylia
Masyw Busambry towarzyszy wędrowcom podążającym śladami Rozalii od Corleone – wtedy zaczyna być widoczny, a z czasem dominuje krajobraz.

Utrudnieniem jest fakt, że za Case Renza trzeba przejść przez ogrodzone drutem pastwisko, a już bliżej Gole del Drago niestety kilkaset metrów drogą SS118.

Gole del Drago jest miejscem spektakularnym i malowniczym, z tym, że koniecznie trzeba tutaj zawitać wiosną kiedy jest szansa, że w Fiume Frattina będzie jeszcze woda. Rzeka na tym odcinku ma charakter górskiego potoku i przez 1000 lat wyrzeźbiła w wapiennym podłożu głęboki kanion.

Most nad Frattiną.

Wilgotność utrzymująca się na tym samym poziomie sprawia, że dno wąwozu porasta bujnie roślinność. Rośnie tutaj tamaryszek, wierzba, rzęsa wodna i trzcina bagienna. Jeszcze kilka lat temu wzdłuż strumienia kwitły lilie wodne, a w rzece żyły raki i żółwie wodne.

Charakterystyczne są skalne kotły erozyjne powstałe gdy bieg rzece utrudnia stojąca na przeszkodzie skała i woda tworzy wir, który z biegiem lat rzeźbi w podłożu zagłębienie. Lokalsi nazywają je Marmitte dei Giganti. Musi to wyglądać jak z bajki kiedy poziom rzeki jest wysoki i woda przelewa się tworząc serię mini-wodospadów!

tekking na sycylii
Nawet gdy nie ma wody jest malowniczo!

Możliwe jest zejście na dół, a nawet przekroczenie rzeki u wylotu wąwozu gdzie Frattina na powrót staje się mniej górska w charakterze. Wracamy po śladach, ewentualnie asfaltówką.

Znajdź czarną owcę 🙂

Z Godrano do Bosco del Cappelliere

Krótki trekking do Torre del Bosco, ale kilkaset metrów za Agriturismo Gorgo del Drago daje bardzo w kość.

Pierwszym znaczącym punktem na trasie będą zabudowania po Pescheria del Re, dawnym królewskim gospodarstwie rybackim i stawie, gdzie Ferdynand Burbon hodował ryby słodkowodne. W okresie poza latem niecka po stawie wypełnia się wodą opadową i tworzy Gorgo Tondo.

Dosłownie kilkaset metrów dalej znajduje się kolejne okresowe Gorgo Lungo – w lipcu Anno Domini 2021 jeszcze uchowała się woda. Oba stanowią cenny ekosystem m.in. żyją tu i rozmnażają się żółwie błotne. Dookoła chmary…motyli.

Za jeziorkiem jest wąwóz Gorgo del Drago, którego skaliste zbocza porastają mchy i porosty. Wraz z lasem Ficuzzy i Bosco del Cappelliere wchodzi w skład rezerwatu.

Za Cozzo Bileo (1005 m) znajduje się wieża obserwacyjna lasów państwowych, Torre del Bosco. Ponoć bywa czasem otwarta, można wtedy zobaczyć Godrano, Cefalà Diana, Serre di Ciminna, masyw Monte Cane i Góry Madonie.

Z Palazzo Adriano do Gole di San Calogero

Wycieczka z centrum miejscowości Palazzo Adriano do małego wodospadu i jeziorka w wąwozie potoku San Calogero. Konieczne stroje kąpielowe!

Można zacząć na Piazza Umberto I od jeden z najpiękniejszych na Sycylii – pochodzącej z 1605 r. ośmioboczna fontanny nazywanej „epicentrum albańskiego świata na Sycylii”. Palazzo Adriano znajduje się niejako w samym środku obszaru zasiedlonego przez uciekinierów z Albanii.

trekking na sycylii
Więcej o potomkach Albańczyków przeczytasz we wpisie o Serre della Pizutta.

Zaraz za miasteczkiem będziemy mijać sanktuarium Madonny della Grazie kościoła italo-albańskiego, gdzie nabożeństwa odprawia się w rycie grecko-bizantyjskim.

Po drodze jeszcze tylko zniszczona kaplica po której lewej stronie zaczyna się ostre i dość niebezpieczne zejście na dno dolinki.

Zdewastowana kapliczka.

Na dole czeka nas widok niczym z egzotycznych wakacji w Azji – zanurzony w zieleni Gole di San Calogero, wodospadzik z jeziorkiem i cudownie chłodną wodą. Pluskanie dozwolone do oporu!

To be continued…

Bibliografia:

  • http://www.artemisianet.it/index.htm
  • https://www.anticastazione.it/
  • https://www.lescarpepienedipassi.it/
  • https://www.mammasicily.com/

Spodobał Ci się powyższy tekst? Podziel się nim na Facebooku czy Twitterze! Może komuś się przyda. Będzie mi też miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.