Wybrzeże Cyklopów rzadko pojawia się w przewodnikach papierowych czy internetowych. Zapewne dlatego, że traktuje się je jako przedłużenie Katanii, a tą zwykle jeszcze bardziej po macoszemu w charakterze zabicia czasu po drodze na lotnisko. Łatwo się domyślić, że to, co niewypromowane ma zwykle więcej zalet niż rozdmuchane do nieprzyzwoitości Taorminy, Etny, Syrakuzy etcetera, etcetera. Jak spędzić dzień w miejscu nie mogącym nawet równać się z „perłami Sycylii” i nie zanudzić się przy tym na śmierć? Odpowiedź brzmi Wybrzeże Cyklopów. Więc, avanti, avanti!

Wybrzeże Cyklopów: kilka słów wstępu

Na Riwierę Cyklopów składają się dwie miejscowości Acitrezza i Acicastello położone w niewielkiej odległości od Katanii. Cel weekendowych wypadów katańczyków w dzień powszedni i poza sezonem świeci pustkami. Latem ożywa i wita gości licznymi restauracjami, sklepami i upstrzonymi straganami. Warto spędzić tu co najmniej pół dnia bo miejscówka ma coś dla każdego: zabytki, sklepy a przede wszystkich kawałek urokliwej choć surowej przyrody.

Wybrzeże Cyklopów: posłuchaj legend i mitów

A mroczne wystające z morza czarne turnie rodem z piekieł nabiorą koloru. Rozjuszony Polifem, syn boga Posejdona ciskał w statki uciekającego Odysa wielkimi głazami. Tak, tak, to właśnie one – efekt ślepej furii cyklopa. Uwięziony przez niego w jaskini Odyseusz oślepił go wpijając mu rozżarzony kij w jedyne oko na środku czoła. Używając fortelu wydostał się z uwięzi wraz z towarzyszami podróży (przywiązali się do brzuchów stada baranów). Tak głosi lokalna wersja mitu. Barwna legenda, którą lubią chwalić się mieszkańcy jak zwykle jest mocno podkoloryzowaną wersją mitologicznych wydarzeń. Ponoć Polifem niczym nie rzucał, modlił się tylko do ojca Posejdona, by ten jak tylko może utrudniał Odysowi dalsze morskie wojaże. Geologia jest w kwestii powstania Wysp Cyklopów równie dramatyczna: w rzeczywistości jest to szybko zastygającą w kontakcie z wodą lawa. Polifem miał też swój udział w powstaniu nazw okolicznych miejscowości z przyrostkiem Aci. Wprawdzie legenda umiejscawia poczynania Polifema zupełnie gdzie indziej (Acireale), ale dobrze zagłębić się w arkana etymologii. Kochał się cyklop w pięknej nimfie morskiej Galatei, ale ta zakochała się w zwykłym śmiertelniku – pięknym pasterzu Acisie (przedrostek!). Gdy przyłapał parę na miłosnych igraszkach rzucił Acisem o skały, a jego ciało rozpadło się na dziewięć kawałków. Stąd dziewięć miasteczek z Aci(sem) w nazwie. Na czele z Acitrezza i Acicastello. Fragment o rozczłonkowanym ciele pastuszka to dopisek Sycylijczyków i to dość późny.

Wybrzeże Cyklopów: przeczytaj powieść (względnie obejrzyj film)

Albo i jedno i drugie. Zobaczysz jak rybacka wioska Acitrezza z powieści Giovanniego Vergi i z filmu „Ziemia drży” w reżyserii Luchino Visconti (nie jest ekranizacja książki, raczej inspiracja, ale atmosfera uratowana) zdążyła się zmienić przez dziesięciolecia.

Wybrzeże Cyklopów: wytęż wzrok (względnie wyjmij teleobiektyw), wsiądź do łodzi/ roweru/ kajaka

Gdy już tu będziesz, pooglądaj Wyspy Cyklopów w detalu. Poczujesz się co najmniej jak na Giant’s Causeway w Irlandii lub w Wąwozie Alcantary. Zwane również Faraglione dei Ciclopi czarne skałki wraz z otaczającymi wodami włączone zostały do rezerwatu morskiego ze względu na wartość geologiczną. I faktycznie robią wrażenie nawet na laikach geologii. Każdy ma swoją własną nazwę. Wyspa Lachea jest największą formacją skalną i mieści się na niej placówka badawcza Uniwersytetu Katańskiego. Następny w kolejności jest Mały Faraglione. Obok dla kontrastu wznosi się imponujący Wielki Faraglione. To strzelista turnia o stromych zboczach, na której nawet z lądu widać piękne kolumny bazaltowe. Schodki prowadzą do statuy Matki Boskiej Wspomożycielki wyrzeźbionej z marmuru przez lokalnego artystę Sarino Piazza. Ustawiona została 11 września 1954 roku po uroczystej procesji w łodziach. Faraglionelli czyli grupka mniejszych skałek nadaje się w charakterze plaży i punktu widokowego. W porcie w sezonie można wynająć rower wodny lub kajak, bądź zapisać się na wycieczkę dookoła wysp.

wybrzeże cyklopów
Na drugim planie Isola Lachea, a na niej budynki Uniwersytetu Katańskiego.
wybrzeże cyklopów
Faraglione Piccolo.
wybrzeże cyklopów
Faraglione Grande.
wybrzeże cyklopów
Faraglionelli.
wybrzeże cyklopów
Etna się postarała i ukształtowała takiego krokodyla???

Wybrzeże Cyklopów: włącz tryb łazichodzenia

A dotrzesz do portu pełnego kolorowych łodzi i kutrów rybackich, a dalej jachtów i łodzi wycieczkowych. W kościele Jana Chrzciciela znajduje się figura świętego patrona niesiona w lokalnym święcie (szczegóły dalej).
Dla chcących zakosztować lokalnego folkloru swe podwoje otwiera Casa del Nespolo, przekształcony w muzeum dom rybaków, być może taki, jaki przedstawił w swym dziele „Rodzina Malavogliów” wspomniany wcześniej wybitny piewca sycylijskiej wsi. Do obejrzenia liczne eksponaty obrazujące dawne życie tutejszych rybaków, zdjęcia autorstwa pisarza jak i kolekcja jego listów do brata.

wybrzeże cyklopów
Port i kościół Jana Chrzciciela z figurą niesioną w procesji.

Wybrzeże Cyklopów: zaszlachtuj miecznika (względnie młodzieńca) i spal kukłę błazna

Będąc w Acitrezza pod koniec czerwca obowiązkowe jest wzięcie udziału w święcie patronalnym św. Jana Chrzciciela. W dawnych czasach „stary” rybak, któremu nie udaje się trafić ryby „przekazuje” harpun młodszemu, najsilniejszemu w wiosce młodzieńcowi. To taka rzec by można inicjacja nowego narybku. Obecnie odgrywana jest pantomimiczna wersja dawnych rytuałów zwana „U Pisci a mari”. Bezkrwawa, za to z dużą ilością czerwonej farby. Ubrani w czerwone stroje z dżerseju z żółtymi opaskami na ramieniu mężczyźni (trezzori) schodzą w procesji do portu i modlą się na nabrzeżu do świętego Jana o udany połów. Jeden z nich (rais, taki boss) włazi na skały i dyryguje całym spektaklem. Pomalowane na czerwono i żółto łodzie (barwy patrona) przyozdobione wstążkami w tych samych barwach wypływają w morze. Rais, który wypatrzył rybę sygnalizuje krzykiem o swym odkryciu. Jeden z rybaków odgrywa miecznika, z trudem wydobywany jest na pokład, ale wyślizguje się. Na koniec przy soczystych przekleństwach rybaków i skandujących widzach za pomocą wielkiego tasaka „szlachtowany jest na śmierć”. Spektakl symbolizuje odwieczne zmaganie człowieka z żywiołami. Palona jest kukła błazna ofiarnego, który ginąc odkupuje winy mieszkańców. Obscenicznymi gestami pokazuje przed niechybnym końcem jak bardzo nagrzeszył.

wybrzeże cyklopów
Pantomima ‚U Pisci a mari’.

Wybrzeże Cyklopów: przemierz je całe

Piechotą i w 15 minut. Taki dystans czasowy dzieli Acitrezza od Acicastello, który również zaliczany jest to Riwiery Cyklopów. Rupe del Castello czyli wulkaniczny cypel na którym stoi zamek (Acicastello) momentalnie przyciągnie uwagę nietypowym kształtem i wysokością. Obecny wygląd zamek zawdzięcza dynastii szwabskiej. „Gościł” w nim na dłużej zbuntowany admirał króla Fryderyka II Aragońskiego, Roger z Lauria. W antyku Rzymianie zbudowali tutaj twierdzę Saturnia. W murach zainstalowało się muzeum miejskie. Obok stoi świątynia św. Józefa i municipio.

wybrzeże cyklopów
Spacer z Aci Trezza do Aci Castello może nie jest długi ale nie ma ani grama cienia.
wybrzeże cyklopów
Łodzie w Acicastello.
wybrzeże cyklopów
Zamek di Svevia, więzienie, twierdza rzymska, teraz muzeum.

Riviera dei Ciclopi: info praktyczne

Dostęp: łatwy, co nie znaczy prosty. Z Piazza Borsellino w Katanii do obu miasteczek kursuje autobus linii 543. Rozkłady znajdziesz na stronie AMT. Podróż w normalnych warunkach zabiera około 40 minut, w czasie popołudniowego korka wydłuża się w nieskończoność. Przystanek w Acicastello jest przy Lungomare Cristoforo Colombo mniej więcej na wysokości skrzyżowania z Via Manganelli. W Acitrezza autobus staje przy Piazza delle Scuole.

Dane teleadresowe:

Acitrezza

Acicastello

Bibliografia:

  • https://www.vivasicilia.com
  • „Sycylia”, Peter Zralek
  • „Mitologia”, Jan Parandowski

W okolicach Riviera dei Ciclopi proponuję zobaczyć: Acireale i La Timpa, Wąwóz rzeki Alcantara, Taorminę i Castelmolę.