Każda wyprawa ma swój gwóźdź programu – moment, na którym najbardziej nam zależy, który skrzętnie planujemy, do którego przygotowujemy się dokładnie, o którym przewidujemy z nadzieją: jeśli uda się to, uda się cała reszta. Tym razem była to wycieczka do lasu w górach Madonie. Co? Do zwykłego lasu? To aż na Sycylię trzeba jechać? W głowach się ludziom przewraca! Ale do jakiego lasu?! Gigantycznych ostrokrzewów! Jak to bywa, rzecz odnaleziona przypadkiem, chociaż mówią, że przypadków nie ma. Powiedzieć o tym miejscu, że jest piękne to zwykłe niedomówienie. Jest fenomenalne! Bo ile cudów matki natury może się zmieścić na nieco ponad 4 km odcinku trasy? Jeden, dwa, trzy? Znacznie więcej, zapewniam.

MADONIE: KILKA REKORDÓW

Jesteśmy w górach Madonie (czytaj Madonije). Nazwa stosowana jest mniej więcej od XVI w. i oznacza „wysokie miejsca w górach”. W górach innych niż wszystkie na Sycylii. Może nie są tak dramatyczne jak Etna czy pionowe ściany Capo Gallo, ale mają szczyty drugie w kolejności po Etnie pod względem wysokości tj. Pizzo Carbonara (1,979 m), Monte San Salvatore (1,912 m), Monte Ferro (1,906 m), Monte Quacella (1,869 m), Monte dei Cervi (1,656 m). Skały są najstarsze (200 milionów lat), głównie wapienne i wapienno-dolomitowe utworzone w trasie. Zawierają liczne skamieliny w postaci gąbek, alg i małż. Z uwagi na swój wiek dają szansę prześledzić całą geologiczną historię wyspy. Pozostałe góry Sycylii nie mają tak urozmaiconych form krajobrazu, a tutaj znajdziemy wszystko: łagodne zalesione pagórki, nagie klify, płaskowyże, zielone doliny, a nawet kaniony. Nic nie bije na głowę Madonie w sensie różnorodności biologicznej. Na zaledwie 2% terytorium Sycylii, jakie zajmują te góry, odnaleźć można ponad połowę występujących na wyspie gatunków roślin, włączając endemity.

MADONIE: PARK REGIONALNY

Klikamy plusik zooma – zawężamy obszar zainteresowań. Jesteśmy niemalże w centrum Parco delle Madonie, parku regionalnego, jednego z kilku sposobów na jakie Sycylia chroni swe dziedzictwo przyrodnicze, historyczne i kulturowe. W odróżnieniu od riserva orientata chroni bardzo duży areał. Mamy na myśli nie tylko ochronę przyrody, ale całego dorobku historycznego okolic jak np. monastyry na szczytach gór, pustelnie, stare młyny wodne i masserie – gospodarstwa wiejskie. Obszar obejmuje fragment północnego wybrzeża Sycylii od Campofelice di Roccella na wschodzie do Finale di Pollina na zachodzie i do gipsowo-siarkowego płaskowyżu na południu.

madonie
Logo Parku Gór Madonie.

MADONIE: GEOPARK EUROPEJSKI

Największe powiększenie mapy pokaże nam Piano Sempria i Piano Pomo czyli dwa wypłaszczenia terenu na wysokości około 1300 m n.p.m. kilka kilometrów na południowy-zachód od Castelbuono. Oto on, cel naszej wycieczki – ścieżka przyrodnicza. Ot tak po prostu. Nie ma żadnej specjalnej nazwy. Po internetach krąży ukuta nazwa „szlak gigantycznych ostrokrzewów”, bo to highlight przejścia. Lecz oczywiście to nie wszystko co zobaczymy. Geologia gra tutaj pierwsze skrzypce. Tak, tak, bo stare utwory, bo skamieliny, bo jak na tacy podany mamy przekrój przez wszystkie okresy geologiczne. Z tego względu pokaźny obszar Parku Regionalnego Madonie (15 z 22 gmin) jest włączony do Europejskiej Sieci Geoparków, podobnie jak Góra św. Anny czy Karkonoski Park Narodowy w Polsce.

MADONIE: PIANO POMO I SEMPRIA

Jedyną niedogodnością tego szlaku zwłaszcza dla niezmotoryzowanych jest fakt, że żeby dojść do punktu początkowego ścieżki trzeba najpierw dotrzeć do schroniska górskiego Crispi. A to położone jest w środku lasu. Prowadzi do niego kilka dróg pozostawiających wiele do życzenia – nawierzchnia nie jest w złym stanie, za to czeka nas slalom pomiędzy kamieniami i zwałami ziemi – skutek szkód wyrządzonych przez dziki. Samochód można zostawić na małym parkingu tuż przy schronisku i tablicach poglądowych.

Schronisko Crispi na wysokości 1250 m.n.p.m. jest samo w sobie godne uwagi – schroniska górskie na Sycylii to rzadkość. W okolicach jest podobno jeszcze jedno, ale cieszy się złą sławą. Duże i dobre ma jeszcze tylko jedynie Piano Battaglia, gdzie służy wędrowcom i narciarzom. W Rifugio Crispi napijemy się gorącej kawy, ogrzejemy przy ognisku i zanocujemy w jednym z sześciu pokoi z prywatnymi łazienkami. Na dole jest sala jadalna, gdzie serwowane są posiłki (niestety tylko w wysokim sezonie). Pan nie odmówi gościny, ale żeby przenocować trzeba wcześniej rezerwować (szczegóły na końcu). Rifugio jest siedzibą Sycylijskiego Klubu Alpinistycznego. Już przy rifugio jest kilka okazów pięknej urody, dorodnych dębów omszonych. Ich wiek oceniany jest pi razy drzwi. Dokładna analiza oznaczałaby konieczność uszkodzenia okazów.

madonie
Schronisko Francesco Crispi.
schronisko
W środku jest bardzo przytulnie.
restauracja
Restauracja. W sezonie, kiedy mieszkańcy okolicznych miejscowości odwiedzają las ostrokrzewów, to miejsce tętni życiem.

Jest mniej więcej 4,5 km do przejścia. To niezbyt wiele, podejścia również należą do tych łagodnych. Problem, szczególnie w wyższych partiach, sprawić może jedynie orientacja przy niskich chmurach, ale szlak nie ma odbić czy skrótów, więc trudno się zgubić. Ścieżka ma oznakowania w postaci drewnianych tabliczek i czerwonych punktów na skałach wymalowanych farbą. Zatacza koło. Przejście zajmuje około godziny, różnica poziomów to 325 m. Będziemy głównie w lesie, zaledwie fragmentami szlak biegnie poza nim. O śliskich kamienianach osuwającej się ziemi, deszczu i chłodzie wspominać wytrawnym wędrowcom nie trzeba – ci zawsze są przygotowani posiadając odpowiednie obuwie i odzienie. Wszak to góry, nie super wysokie, ale jednak. Były przypadki zagubień i wychłodzeń. Nie radziłabym lekceważyć tego miejsca, nawet jeśli wygląda trochę na miejsce radosnych pikników mieszkańców pobliskiego Castelbuono. Jest sześć punti di interese czyli przystanków na trasie, gdzie znajdują się ciekawe fenomeny botaniczne, geologiczne czy punkty widokowe. Trafimy na trasie na dwie zamknięte bramy, ale easy, easy! Są tylko zamknięte na sznurek i nie zrobimy nic złego otwierając je, by przejść dalej.

madonie
Mapka szlaku.

PO1: Roverella centaria

Zaraz po skrzyżowaniu ścieżki z drogą dla pojazdów służb leśnych oczom naszym ukarze się pierwszy cud – sycylijski dąb Bartek na mapce zaznaczony jako roverella centenaria. Jest to ogromnych rozmiarów okaz Quercus pubescens czyli dębu omszonego. Ma orientacyjnie 800 lat i w jego pustym pniu jest mała kapliczka z figurą Matki Boskiej. Ze wszystkich dębów Piano Sempria i Piano Pono ten jest najbardziej powykrzywiany.

madonie
Od razu zaczynają się cuda – las stuletnich dębów.
las
Napompowana wodą alga w ściółce.

PO2: Fustaia

Po chwili wchodzimy do fustaia czyli wysokopiennego lasu bukowego. Odnajdziemy tu ślady wycinki. To celowe zabiegi leśników, by zapewnić drzewom swobodny wzrost.

madonie
Las bukowy. Krzaczory w środku planu to ostrokrzewy normalnych rozmiarów. Ale będą większe. Kto wie może akurat ta sztuka dorośnie do 20 metrów! Trzymam kciuki.
przyroda
Myszopłoch kolczasty. Po angielsku butcher’s broom.

PO3: Punto panoramico

Jeden z najurokliwszych odcinków trasy to otwarta przestrzeń przez miejscowych i leśników nazywana krzewami bonsai. Naturalnie z intencjonalnym strzyżeniem krzewów i drzew do pożądanych kształtów i rozmiarów nic miejsce wspólnego nie ma. Natura się o to postarała. Jest to habitat dębu ostrolistnego (łac. Quercus ilex), który jako młode drzewo przypomina bardziej krzew i do tego wygląda jak topiar czyli roślinę o kształcie ostatecznie uformowanym przez człowieka. Ta lokalizacja na trasie będzie interesująca dla lubiących widoki. Jest tu punkt panoramiczny, z którego, przy dobrej pogodzie widać na wschodzie góry Nebrodi, Etnę na południowym-wschodzie i Monte San Salvatore na południu.

bonsai
Bonsai ze swej natury człowieczą ręką uczyniony tutaj jest jak najbardziej dziełem matki natury. To po prostu niskopienny dąb ostrolistny.
madonie
Punkt widokowy.

PO4: Balzo del GatTo

Balzo del Gatto, co tłumaczy się jako Skok kota, to wąskie przejście pomiędzy wapiennymi skałami, według opowieści utworzone przez wypalaczy węgla drzewnego, który chadzali tędy ze swoimi mułami. Nazwa związana jest z jeszcze jedną legendą jakoby pewien człowiek, pragnący udowodnić istnienie populacji rysi w górach Madonie zszedł do jaskini znajdującej w stromym zboczu za skałką i odnalazł w niej kości zwierzęcia. Oczywiście nie ma żadnych dowodów na to, by rysie kiedykolwiek żyły na tych terenach.

skała
Skok kota.
geologia
Skały wapienne.
fiołki
Fiołki madonijskie.

PO5: Piano Pomo

Po przejściu przez bramę wchodzimy na Piano Pomo czyli płaskowyż. Zobaczymy na jego środku zrekonstruowaną przez Departament Leśnictwa drewnianą pagliaio tj. chatę pasterską krytą słomą (wł. paglia). Kiedyś służyła pasterzom, obecnie pełni funkcję ochronki, gdy złapie nas deszcz czy śnieg. W środku można rozpalić w kominku. Jest nawet łóżko.

pagliao
Chata pasterzy.
madonie
Wszystko co znużony wędrowiec potrzebuje tu jest.

Punkt 5 jest najistotniejszy na całej trasie. Bo ok, dęby wprawdzie są duże, grube i wiekowe, buki pochylają pięknie gałęzie w stronę słońca, ale jednak wszystko jest typowe. Na skraju lasu stojąc przy chacie majaczyć w oddali będą nam wielkie okrągłe zielone korony drzew usiane gęsto czerwonymi owocami. Czyżby to te gigantyczne ostrokrzewy? Co? Ostrokrzewy w klimacie śródziemnomorskim? Przecież to rośliny charakterystyczne dla Północy! Coś duże te ostrokrzewy… Przecież ostrokrzew jak nazwa wskazuje to krzew nie drzewo! Tutaj na Piano Pomo przyroda oszalała! Coś jej się chyba pomyliło, a mówią, że nasza matka ziemia to perfekcyjna pani domu. Nic bardziej mylnego. Sięgnęły na Sycylię macki ostatniego zlodowacenia i przyniosły z dalekiej północy zaklęte w lodzie i śniegu nasiona ostrokrzewu kolczastego (łac. Ilex aquifolium, lokalnie po prostu agrifogli giganti). W Madonie w glebach jest mnóstwo składników odżywczych, klimat cieplejszy, dobra wilgotność, parawan i wiatrołap w postaci otaczających stoków i w ten oto sposób krzaki o ostrych liściach wyrosły wysokie jak sosny na wiosnę. Nawet do 15-20 metrów. Dość tęgie są – najgrubsza sztuka ma 4 m w obwodzie. Żeby tylko to, że tak dobrze im się tu żyje! Wytworzyły świetny system obronny przed zwierzętami – liście na dole są bardziej „ostre” niż na górze. Spryciule. Bo owocki, choć rumiane jak pyza na polskich dróżkach są silnie trujące, więc tu żadnych przystosowań już nie potrzeba.

madonie
Oto on! Pierwszy z pokaźnej populacji gigantycznych rozmiarów ostrokrzewów. Powinien być nazwany ostroDRZEW.
owoce
Owoce ostrokrzewu są silnie trujące. Już 6 zapewni ci pobyt w szpitalu.
liście
Rzecz w tym, że liście są ostre jedynie w dolnych partiach rośliny, by ta mogła chronić się przed głodnymi zwierzętami.

Po lesie Piano Pomo chodzi się jak po katedrze gotyckiej! Pnie to wysmukłe kolumny, a gałęzie i listowie tworzą sklepienie. Dochodzi mało światła, więc klimat iście jak z filmu grozy.

las
Jak w katedrze gotyckiej albo bardziej przysadziście – jak w romańskiej.

Mają tutaj miejsce dwa ciekawe zjawiska z zakresu biologii. Przy bliższym przyjrzeniu się dębom odniesiemy wrażenie, że niektóre okazy „wybrały” swoje bliskie sąsiedztwo – wręcz jakby były jednym drzewem. Właśnie, to tylko wrażenie – to jest jedno drzewo! Ze wspólnym systemem korzeniowym. Co więcej to „zżycie się” jest tak daleko posunięte, że dochodzi czasem do „zrastania się” i tak wspólnych pni.

pnie drzew
Pnie zrastają się w trzech punktach.
drzewo
W stronę światła.

PO6: Cozzo Luminario

Za lasem po około 200 metrach wspinaczki ścieżka doprowadzi nas na Cozzo Luminario (1512 m. n.p.m) zwieńczonego żelaznych krzyżem. W dobrych warunkach pogodowych pokontemplujemy widoki na masyw Carbonary (zachód), Castelbuono (północny zachód) i morze (na północ).

madonie
Kolejny raz, gdy mój guida naturalistica wypowiada magiczne słowa: „A teraz musisz wyobrazić sobie, że na dole/przed tobą jest…”.

Od Cozzo Luminario szlak powoli zaczyna nas prowadzić ku końcowi wyprawy. Na Piano Sempria znajdziemy jeszcze okresowe bajoro z wód roztopowych i opadowych wykorzystywane jako wodopój dla bydła hodowlanego. Szlak kończy się tam, gdzie się zaczął przy Rifugio Crispi.

góry madonijskie
Piano Sempria.
jeziorko
W tym roku w Madonie było mnóstwo śniegu zimą. Zwierzątka dzikie i hodowlane będą miały co pić.
las
Ostatni odcinek szlaku – jak z horroru.
porosty
Porosty rosną bardzo wolno. Jeden cm kwadratowy to kwestia nawet kilku lat. Znaczy, że ten kamień jest tutaj bardzo długo.

MADONIE: INFORMACJE PRAKTYCZNE

Dojazd kilkoma wariantami asfaltowych dróg leśnych w odległości 7-9 km od Castelbuono.

Rifugio Crispi: Piano Sempria 90013 Castelbuono (PA), tel. 0921 672279 lub 368 989887, C.A.S (klub alpinistyczny) 091 581323.

Nature Explorers Sicily – dwuosobowa firma z Castelbuono (Laetizia i Mario) organizująca oprócz hikingów do lasu ostrokrzewów wiele innych eventów outdoorowych (wizyty u pasterzy, pokazy produkcji manny, spływy pontonowe Wąwozem Tyberiusza, wejścia na Pizzo Carbonara). Polecam, bardzo kontaktowi i przede wszystkim pasjonaci ciągle kształcący się i podnoszący kwalifikacje. Podstawową zaletą skorzystania z ich usług jest fakt, że organizują wycieczki nawet przy jednym lub dwóch uczestnikach, co innym firmom się nie kalkuluje. A im owszem. Ceny przystępne. Za półdniowy „Giant hollies trail” zapłaciłam 30 euro. Adres strony: https://naturexplorersicily.org/en/

Bibliografia:

Opisy innych szlaków pieszych na Sycylii: